Obserwatorzy

...

...

19 czerwca 2010

Motylkowa wymianka u właścicielki-pora pokazać

Wysłana paczuszka w środę,ładnie przyfrunęła (jak na motylka przystało) w piątek do właścicielki .
Na pierwszy ogień poszedł haft z motylkiem,z którego powstał igielniczek-książeczka.
Marysia,którą wylosowałam lubi fioletowy,więc motylek jest w takim kolorze.


Drugi hafcik,też motylek tylko kolorowy z towarzystwie kwiatków powędrował na woreczek:


Mówiłam,że zrobiłam coś ozdobione decoupage,była to szkatułka z drewna surowego ,nie posiadam serwetek z motylkami więc jest motyw z kwiatuszkami,co by było kolorowo:


Zastosowałam tu właśnie pierwszy raz cieniowanie z takim właśnie efektem:))
Do szkatułki dołożyłam jeszcze podkładkę pod kubek,też surowe drewno ozdobione:


A wszystko razem z przydasiami (bez słodyczy,które jeszcze dołożyłam) wyglądało tak:


Obdarowana Marysia nie posiada bloga za to jej siostra Ewa pisze tutaj
***
Zapisałam się na candy rocznicowe na blogu:Tymczasem: do29 czerwca


A na dokładkę candy u Asiulkowo do 20 czerwca


Natomiast Moteczek zaprasza nas na imprezkę o okazji 4 urodzin bloga:
Zapisy do 23 czerwca.


Na koniec dziękuję ogromnie za odwiedziny i komentarze,aż chce się tu zaglądać,jak zostawiacie po sobie ślad :)






16 czerwca 2010

Cady u dziewczyn i mój warzywnik.

Dziś dla odmiany parę zdjęć mojego warzywnika:


Wszystko w ładnie wzeszło,a teraz po deszczu rośnie ciesząc oko.

Zawsze najwięcej siejemy marchewki i wszystko idzie do gara przez jesień,zimę,a część na rozdanie siostrą.

Wszystko jest świeżo wypielone,więc mogę pokazywać ;))

Pomidorki muszą być obowiązkowo-to ulubione warzywo mojego syna.Zawsze owocowały ,zobaczymy jak będzie w tym roku.

Jest tego sporo,tak że wystarcza do wiosny.

***


Pierwsze candy na jakie się zgłosiłam to u Dommy do 13 lipca,śliczny woreczek a w nim przydasie.


Drugie-książka do zdobycia u Brzyduli zapisy do 30 czerwca.

Zmykam teraz pakować syna na dwudniową wycieczkę do Wrocławia,może jakieś fotki dla mamy zrobi,to podzielę się z Wami...

11 czerwca 2010

Co u mnie??

Mogę dzisiaj na spokojnie siąść do komputera i napisać:
JESTEŚMY JUŻ PO SIANOKOSACH ...uf...
Było ciężko,gorąco...jak co roku zresztą.
Trzeba to przejść,przetrwać,żeby potem odetchnąć z ulgą i odpocząć.
***
Moje prace do wymianki motylkowej są już prawie na ukończeniu,jeszcze parę szczegółów i mogę wysyłać.Zrobiłam też coś z decu i odważyłam się na cieniowanie i wiecie co...Nawet ładnie mi wyszło,moje dzieci nawet mnie pochwaliły:)))
Nadal więc bez zdjęć u mnie:(
***
Niestety nie można używać u nas pełną piersią tych ciepłych dni :(
Zawsze po pracy,wieczorem lubiłam posiedzieć na ławeczce,podumać,odsapnąć .Teraz jednak nawet nie da się spokojnie kwiatków podlać w ogródku,bo komarów jest cała masa i rzucają się na człowieka jak sępy!!
***
Życzę spokojnego weekendu i wypoczywajcie na słoneczku do woli :))

7 czerwca 2010

Szedełkowa wygrana w candy jest u mnie:))

Jednak mam trochę szczęścia:))
Wygrałam candy u Emade 76 ,radość moja był tym większa,ze okazały się to prezenciki robione na szydełku,a wiedzą to już nie którzy ,że ja dzieła i większe i mniejsze szydełkowa uwielbiam:)Tak więc od dzisiaj jestem właścicielką:


Ślicznych podkładek pod szklanki i cudownych malutkich kwiatuszków,wszystko jest perfekcyjnie wyszydełkowane !!Wielkie podziękowania dla Magdy!
***
Zaczęły się u nas już sianokosy,więc potrzeba nam duuużo stabilnej pogody i mam nadzieję,że jeszcze trochę czasu i sił mi wystarczy na skończenie prezencików motylkowych!
***
Dziewczyny,życzę wam aby każda posiadaczka beniamina wyhodowała podobny okaz jak ja :)))
Dziękuję za odwiedziny i komentarze:))

4 czerwca 2010

Rozstanie z beniaminem i książka przeczytana.

Hodowałam go wiele lat,urósł do "gigantycznych" rozmiarów i dlatego musiałam się z nim rozstać:(
W naszym pokoju szykowały się pewne zmiany,przemeblowania (zakupiliśmy stół 180 cm.bez rozłożenia i 8 krzeseł do tego+mowa kanapa) miejsca dla giganta zabrakło w naszym pokoju.Trzeba było pomyśleć o nowym miejscu dla niego.Było mi go żal wyrzucać,dlatego też znalazłam mu mieszkanie zastępcze-nasz wiejski Dom Kultury.
Mąż załatwił transport z pracy i pożegnałam beniamina!!


Cieszę się jednak ,że znalazł nowy dom i mam nadzieję,że będzie mu tam dobrze:))
***
Między jednym krzyżykiem ,a drugim na motylku wymiankowym,między jednym ,a drugim naleśnikiem smażonym,do poduchy...czytałam z wielkim zainteresowaniem książkę Marii Nurowskiej:

Dzięki Eltei mogłam ją przeczytać z przyjemnością...jeszcze raz dziękuję:))
Krótka recenzja-polecam tą książkę!

Życie Elżbiety Elsner jest niezwykle zawikłane. Nastoletnia Żydówka ocalenie od śmierci głodowej zawdzięcza prostytutce, ucieczkę z getta – esesmanowi. Po aryjskiej stronie, aby zerwać kontakt z „opiekunem”, puka do przypadkowych drzwi.

Już jako Krystyna Chylińska, przygarnięta przez polską rodzinę, zaczyna nowe życie.

Pomiędzy uciekinierką z getta a doktorem, właścicielem mieszkania, rodzi się uczucie. Krystyna jednak nie przyznaje się do swej żydowskości. Jest panią doktorową, matką dla syna ukochanego mężczyzny. Nieoczekiwanie zjawia się „ten drugi”– jak widmo z getta…

***

Mam nadzieję,że ta słoneczna pogoda jaką mamy obecnie zagości u nas już na dłuuużej ??

1 czerwca 2010

Przyszła kolej na moją deseczkę:))

Deseczka ozdobiona decu w niedzielę podarowana została mojej siostrze i wiecie co...chyba tak jak Wam podobała jej się :)))
powtarzała to parę razy,że fajny prezencik jej zrobiłam i planowała gdzie sobie ją postawi,powiesi.
Było mi bardzo miło słysząc te słowa,jest mi za każdym razem miło gdy od Was słyszę słowa pochwały. Co więcej deseczka podobała się też mojej mamie:))powiedziała nawet:"Bardzo ładna",a musicie wiedzieć,że moja mama zawsze jest bardzo oszczędna w słowach chwalących moje prace!
Tak więc przy okazji dekorowania deseczki dla siostry powstała druga...dla mnie:)


Tutaj ozdobiona serwetką,którą dostałam od Eltei .
Jest też oczywiście druga strona:


Znowu słonecznik...bo mi się podoba,a że kuchnie mam w żółtych kolorach pasuje jak ulał:))
Brakuje mi tylko w nich czegoś...cieniowania,tego właśnie chciała bym się nauczyć,wszystko więc jeszcze przede mną!
***
Na razie malowanki zostawiłam,bo jak sobie obiecałam zaczęłam "barwić na kolorowo mulinką" motyla na wymiankę u Lucynki,więc na razie nic nie będę pokazywać.
***
Ponieważ zbliża się długi czerwcowy weekend życzę Wam duuużo odpoczynku przy zrealizacji robótkowych pomysłów .

29 maja 2010

Dla Joanny-Magdaleny

24 maja moja siostra Joanna obchodziła imieniny,a 29 maja urodziny,więc ja postanowiłam zrobić dla niej niewielki upominek z decu:

Deseczka z jednej strony ozdobiona serwetką -koniczynką(siostra ma kuchnię urządzoną w kolorze zielonym ,więc będzie jej pasowało kolorystycznie)
Jest i druga strona deseczki:


Dla odmiany słonecznikowy motyw.
prawdę mówiąc nie wiem jak robią to sławy decu,czy ozdabiają jedną stronę deseczki,czy obydwie?
Jeszcze muszą polakierować co najmniej dwa razy,zawiązać jakąś wstążeczkę.Jutro siostra do mnie przyjeżdża ,więc deseczkę jej podaruję.Ciekawa jestem jej reakcji,bo mam wrażenie,że ona tak trochę sceptycznie zapatruje się na moje "dzieła";)
***
A na koniec :zgłosiłam się do konkursu u Agu-si - do odgadnięcia zagadka!
***
Z nowym tygodniem zabieram się za dzieła do wymianki motylkowej u Lucyny.Najwyższa pora...
A tym czasem życzę miłej,pogodnej,spokojnej niedzieli:))
***
W ostatniej chwili zgłosiłam się na candy w Mglistym Śnie.



26 maja 2010

Azalia oprawiona,ale....

Tak wygląda azalia oprawiona przez zręczne ręce pana,który zawsze oprawia mi obrazy:


Koszt oprawy 36 zł,wydaje mi się,że jest to nie dużo.

Jest jednak jedno ale...
Haczyk do powieszenia obrazka jest umocowany z tyłu w tym miejscu,że nowa jego właścicielka musiała by go powiesić w ten sposób :0

(Przepraszam z paskudną jakość zdjęcie)
Nie dopuszczalne,żeby tak wisiał!
Że też mogło przyjść takie coś do głowy ramiarzowi?Nie ustalałam z nim wcześniej w którą stronę ma wisieć obrazek!Tak więc nadaje się do przeróbki!!
Dobrze ,że mam jeszcze trochę czasu,nie mówiłam kto ma być właścicielem azali?
Mam w planach podarować go pani wychowawczyni mojego syna(kończy w tym roku edukację w szkole podstawowej) czy to dobry pomysł?

***
Cierpię ostatnio na całkowity brak czasu,więc i robótki zaniedbane i Wasze blogi rzadko odwiedzane(za co przepraszam)!
Teraz też już zmykam ,bo ogromna góra prasowania piętrzy mi się na tapczanie:(((

21 maja 2010

Cudowna zawartość czwartkowej paczki :)))

Wiedziałam,że dostanę prezencik za największą ilość komentarzy na blogu Iwonki ,bo przeczytałam o tym na jej blogu,ale to co zobaczyłam po otwarciu paczki jaką dostałam w czwartek przeszło moje największe oczekiwania....No myślałam jakiś prezencik pięknie ręcznie robiony przez Iwonkę,a tutaj moim oczom ukazała się cała masa skarbów,największych jakie można sobie wymarzyć!!!A to ja powinnam dziękować Iwonce za to ,że jest ..że nie raz służyła mi swoją pomocą...radą..

Widzicie ile tego!!!


Cudowny woreczek z motywem lawendy ,saszetka pachnąca lawendą,urocze serduszka lniane z szydełkowym kwiatuszkiem i guziczkiem,koronka,muliny w kolorze ulubionej lawendy,kolczyki i breloczek (delfinek) do ozdobienia decu.
I dalej:


Książka pachnąca nowością(uwielbiam zapach książek:)) kawałek niebieskiej kanwy,zestaw do zrobienia woreczka zapachowego,kartka z okienkiem i koperta do tego.


No i przydatne mi teraz ogromnie serwetki do decu(cała ich masa!)


Znalazło się też coś dla mojej "zbuntowanej nastolatki" -piękne kolczyki!!

Iwonka jak ja mam Ci za to wszystko dziękować???
Moich podziękowań nie jestem w stanie wyrazić słowami,tyle pracy włożonej w przygotowanie..koszt!!
A jednak spróbuję ...BARDZO SERDECZNIE CI DZIĘKUJĘ!!

19 maja 2010

10 zdjęcie.. i Jezusowe xxx w deszczu.

Zostałam zaproszona do zabawy w pokazanie 10 z najstarszych zdjęć jakie mam w komputerowym albumie .Ja trochę zmodyfikowałam i sięgłam po najstarszy album taki tradycyjny i co mi wyszło?? Zdjęcie,które spełnia to kryterium ma już naście ładnych lat:))

26 maj 1992 rok.Trzydniowa klasowa wycieczka nad morze (mój drugi i kto wie może ostatni pobyt na Bałtykiem).Zdjęcie zrobione przed pomnikiem na Westerplatte.Wśród kolegów i koleżanki z klasy ja: pierwsza od prawej na dole :))
niezapomniane szkolne czasy,wspaniałe chwile...aż łezka w oku się kręci,że nie powróci już ta wesołość,beztroska,młodzieńcze szaleństwa...
Dziękuję Kasi za zaproszenie do zabawy .
Ja poproszę o podzielenie się z nami swoim 10 zdjęciem:Iwonkę,Agnieszkę ,Isanę
***
W strugach,raczej w ulewnym deszczu powstawały dzielnie xxx na Jezusie z krzyżem.Ogłaszam więc z zadowoleniem,że...


Jezus jest gotowy!!Postanowiłam,że tło też będę wypełniać,więc końcówka obrazu jest przede mną:))
***
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze na moim blogu,za pochwały moich prac decu,mam jeszcze coś w planach,więc znowu będę potrzebowała waszych opini.
***
Życzę WRESZCIE słonecznej pogody ...szczerze współczuję tym ,których posięgła powódź!!

14 maja 2010

Dwa dni z życia decoupage

Odłożyłam na dwa dni haft i "przeprosiłam się" ze słoiczkami i wazonikiem,które aż wstyd się przyznać pokryłam farbą jakiś miesiąc temu.
Przyszedł wreszcie na nie wczoraj czas i pora,natchnienie mnie złapało,więc zabrałam się za serwetki i na przód:

Słoiczek na herbatę owocową..


Słoiczek na kawę rozpuszczalną.

Wazonik,który jest szklany ozdobiłam tak:(nie mogłam wyszperać do niego żadnej odpowiedniej serwetki)
Znalazłam gdzieś porzuconą doniczkę ..

A dawaj ją pod pędzel...

Po malowaniu.

Po ozdobieniu wygląda sobie tak.

W ten oto sposób powstał...komplecik ?
Muszę przyznać,że ta serwetka słonecznikowa (nowo nabyta zresztą cała paczka) spodobała mi się bardzo i na pewno nie raz jeszcze po nią sięgnę:))
:))
Na koniec prace dwóch deszczowych dni razem:

Wiem,że do mistrzyń w decu jest mi baaardzo daleko,mam tą świadomość,że nigdy im nie dorównam,ale cieszą mnie te moje małe decu,piękniej robi się w koło od nich :))
***
Na koniec zapraszam do Babci Vilemoo na jej urodzinowe candy do 24 maja (ja już się zapisałam)
***
Tak się składa,że ten maj jest dla nas bardzo imprezowy...trzecia imprezka z kolei czeka nas jutro:50 urodziny u szwagra,więc jutro pewnie nic nie xxx,bo od samego rana będę się szykować hi..hi..:))

11 maja 2010

Musiałam!!!

Będąc na zakupach w mieście Sz. przechodziłam obok wystawy i rzucił mi się w oczy komplet filiżanek na metalowym stojaczku.Ale jakie to były filiżanki???
Zapragnęłam gorąco je mieć!!
Musiałam troszkę poczekać i oto wczoraj będąc drugi raz w owym mieście kupiłam je sobie nie zaważając na cenę ..a co..:))

Filiżanki z LAWENDĄ są moje!!


Dzisiaj tez piłam już z niej kawkę na dobry początek dnia:))


Podobają mi się i już...niech będzie to taki prezencik mój z okazji zbliżającego się Dnia Matki:))
***
A ile przybyło mojego haftu Jezusowaego??
Niewiele...ale zawsze coś:

Dzisiaj może coś więcej przybędzie..

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Free background from VintageMadeForYou