Znikam...nie wiem na jak długo,nie wiem kiedy wrócę,czy wrócę??
Nie mam nawet ochoty zasiadać do komputera,bo po co ..dla kogo...
Muszę się uporać ze sobą...Dołuje mnie niemoc.To,że nie mogę nic zrobić,nic poradzić w pewnych sprawach,chodź starałam się jak mogłam:(
Teraz będę próbowała wprowadzić taktykę:NIE MYŚLEĆ O TYM!
W przeciwnym razie zwaryiuję całkowicie.

Trzymajcie się ...niech chociaż Wam się dobrze wiedzie w życiu osobistym..
Nie mam nawet ochoty zasiadać do komputera,bo po co ..dla kogo...
Muszę się uporać ze sobą...Dołuje mnie niemoc.To,że nie mogę nic zrobić,nic poradzić w pewnych sprawach,chodź starałam się jak mogłam:(
Teraz będę próbowała wprowadzić taktykę:NIE MYŚLEĆ O TYM!
W przeciwnym razie zwaryiuję całkowicie.

Trzymajcie się ...niech chociaż Wam się dobrze wiedzie w życiu osobistym..
Trzymaj się Uleńko i nie poddawaj !!!!!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki by wszystko się ułożyło!!!
Co się stalo kochana?
OdpowiedzUsuńUleńko każdy przechodzi wzloty i upadki, oby tych ostatnich była jak najmniej... Trzymam kciuki, żeby wszystko ułozyło się po Twojej mysli:)
OdpowiedzUsuńSzkoda :( Nie pisałam może komentarzy (a nawet na pewno) ale odwiedzałam... Mam nadzieję że wszystko się ułoży jak najlepiej. U mnie w życiu osobistym też nielekko, ale tworzenie kartek i innych rzeczy jest dla mnie odskocznią od codzienności i sposobem na zapomnienie o świecie. Czekam na powrót i na nowości, bo to co tworzysz jest bardzo ładne. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńŚciskam mocno....Jeśli mogę coś dla Ciebie zrobić, to daj znać. Buziaki i wróć...
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, nie poddawaj się, nie wszystkiemu dasz radę, każdy ma lepsze i gorsze dni - najważniejsze, żeby widzieć przed sobą przestrzeń a nie mur! Buziaki, Ewa
OdpowiedzUsuńTrzymaj się !
OdpowiedzUsuńja też tak czasem mam , i staram się napisać coś pozytywnego, mój blog moją odskocznią ...
dużo dobrego życzę.
Uluś, przytulam mocno....
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że złe chwile miną kiedyś.. a potem będzie świecic tylko słońce ...
Ja zawsze do Ciebie będę zaglądac, wyczekując, że szybko wrócisz do nas..
Ściskam
Aga
Życzę Ci dużo sił do pokonania przeciwności losu. Trzymaj się. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPrzytulam Cię mocno. Odwagi :*
OdpowiedzUsuńUlka nie wiem co Cię trapi ale trzymam kciuki żebyś przetrwała wszystko i wróciła już spokojna.
OdpowiedzUsuńOjej... taki smutny ten post... przesyłam ciepłe uściski łączami internetowymi i zapewniam, że będę odwiedzać twój blog dopóki będzie istniał... (w każdym razie mam taki zamiar) Przypuszczam, że stało się coś strasznego, dlatego też daj sobie czas na odpoczynek. Mam nadzieję że późnej będzie wszystko dobrze. Tymczasem postaram się wesprzeć cię duchowo...
OdpowiedzUsuńNie wiem co takiego się stało ale trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie Twoich problemów i życzę szczęścia i mam nadzieję, że jednak do nas wrócisz wkrótce :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Uleńko mocno Cię przytulam i ma nadzieję, że wrócisz do nas, bo w świecie blogowym na pewno na chwilkę zapomnisz o zmartwieniach ...
OdpowiedzUsuń...Uleńko-trzymam kciuki;mam nadzieję że wszystko się u Ciebie ułoży,że wrócisz do tego naszego wirtualnego świata,że będziemy mogli dalej podziwiać twoje piękne prace:)...
OdpowiedzUsuńKochana wszystkiego dobrego z całego serca Tobie życzę:)
Nie daj się.Niech ta niemoc zmotywuje Cię do działania.Lub po prostu zostaw coś,co Cię męczy.
OdpowiedzUsuńPodejdż to spraw ze spokojem bez emocji.Przepraszam,że się mądruję.Powtarzam nie daj się.Powodzenia.Trzymam kciuki.I czekam na post i na Twój decoupage.
Odpocznij sobie, uporaj się z problemami, a jakbyś chciała pogadać to napisz. A potem wracaj do nas pełna sił i nowych pomysłów.
OdpowiedzUsuńCokolwiek się dzieje,nie poddawaj się...walcz o "lepsze jutro".
OdpowiedzUsuńchba nie jest tak źle...
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki aby wszystko się ułożyło wyprostowało nabrało sensu,aby było dobrze.Wracaj szybko do nas Uleńko!!!Ściskam mocno.
OdpowiedzUsuńUleńko,trudno wyrokować o co chodzi lub o kogo,cokolwiek jest to pamietaj,że robisz nawet dla siebie,masz dzieci,siły i wytrwałości życzę i rychłego powrotu do codziennośći i do nas.
OdpowiedzUsuńOje, glowa do gory :) Zycie juz takie jest raz z gorki raz pod ,zycze zatem by wszystkie zle sprawy szybko sie wyprostowaly.I wracaj jak najszybciej ,moze ostatnio malo komentowalam ale zagladalam i podziwialam :)
OdpowiedzUsuńpoz.Dana
Dziękuję Wam moje drogie za ciepłe słowa otuchy...jest już troszkę lepiej,ale potrzeba mi jeszcze czasu,siły do walki z samą sobą.Poczekacie jeszcze trochę na mnie??
OdpowiedzUsuńNo jasne,Ty przewodnicząca Ulkowych blogów,wracaj
OdpowiedzUsuńjak będzie Ci dobrze,czekamy.
Trzymaj się.
OdpowiedzUsuń